zimowisko

Dzień 8

Pobudka miała być o 7, jednak już o 6.30 nasza kochana pani Zofia oznajmiła nam radosnym głosem, że to czas już wstawać. Z powodu braku okien i rozładowanych telefonów nie mieliśmy pojęcia, która jest godzina, więc posłusznie opuściliśmy nasze łóżka, umyliśmy się nieco i przeszliśmy do jadalni by zjeść podziemne śniadanko.

Strony